Nowe płytki zdobią kuchnie

Płytki ceramiczne znane z wnętrz łazienek i kuchni, podlegają niemal tym samym prawom co moda. Każdego roku, a czasami jeszcze częściej, najwięksi projektanci i producenci proponują nowe kolekcje, aby zachwycić i zachęcić do zmiany oraz unowocześnienia wystroju wnętrz.

Można by się żachnąć – to możliwe tylko w najbogatszych krajach, bo w Polsce remont kuchni czy łazienki to inwestycja raz na kilka, jeśli nie kilkanaście lat. To prawda, ale prawdą jest również to, że mało kto kupując dzisiaj mieszkanie na wtórnym rynku, zachowa stare płytki. Na szczęście nie tylko we Włoszech czy w Hiszpanii, ale też i nad Wisłą, coraz częściej doceniany jest klimat oraz możliwości aranżacyjne, które wnoszą do domowej przestrzeni płytki ceramiczne. Z roku na rok są one coraz to inne, zaskakujące i inspirujące, bo też ich producenci nie ustają w wysiłkach, aby proponować ciągle nowe wzory, kolory, formaty i faktury. Ta krótka refleksja zrodziła się pod wpływem wizyty na jesiennych targach Cersaie we włoskiej Bolonii. Zjeżdżają się tutaj najwięksi światowi producenci płytek, aby pochwalić się nowymi kolekcjami, zaskoczyć konkurentów i olśnić międzynarodową publiczność. Liczba prezentowanych firm i serii przyprawia o zawrót głowy.

Ważne miejsce w kuchni zajmuje stolik śniadaniowy ze szklanym blatem; miejscem spożywania wspólnych, rodzinnych posiłków jest jadalnia. Ustawiono przy nim cztery krzesła z siedziskami i oparciami przywołującymi na myśl fakturę grubych pledów. Zastosowanie plecionki łagodzi programowy chłód stalowych stelaży krzeseł, stołu oraz dodatków. W szklanej tafli odbija się światło padające z zawieszonej nad nią lampy. Za stołem tuż obok drzwi wejściowych ustawiono dodatkową szafę-kredens, w której ze względu na brak miejsca zamontowano rolety żaluzjowe nie wymagające dodatkowej przestrzeni na otwarcie.

Do kuchni prowadzi wejście z holu głównego. Tuż obok, po lewej stronie, znajdują się kolejne drzwi – do spiżarni i dalej do garażu. Dodatkowe wnętrze do przechowywania akcesoriów i żywności to ogromna wygoda.

Mimo że szklany stół w zamierzeniu projektowym był meblem pomocniczym, domownicy spędzają przy nim dużo czasu. To idealne miejsce do spożywania szybkich posiłków i porannych spotkań rodzinnych.

Propozycją do powściągliwie aranżowanych wnętrz jest bez wątpienia seria „Living” firmy Marca Corona. Duże formaty, subtelne odcienie i jedynie metalizowana listwa, która może służyć za rodzaj mocniejszego akcentu.
A Oto dowód najnowszych tendencji: wydłużone formaty, stonowane jeszcze kolory, ale barwna pasiasta listwa – jedyny żywy i jakże trafny akcent kolorystyczny na ścianie. („Open Mat”, Santa Agostino)
Minimalizm nadal jest w modzie. Producenci ciągle proponują jednobarwną płytkę, ale w kontrastowych formatach, zwłaszcza modnych małych cegiełkach układanych w poziomie. Tłem mogą być tradycyjne, duże kwadraty (Zirconio) lub prostokąty – układane w poziomie.

Dlatego warto zwiedzając Cersaie przyjąć jeden klucz, który pozwoli selekcjonować wrażenia. W moim przypadku była to wyłącznie kuchnia. Jak się okazuje, chociaż przygotowuje się do tego wnętrza specjalnie wyznaczone serie, to ogólne tendencje i trendy, według których są one projektowane, dotyczą wszystkich pomieszczeń mieszkalnych. Nie znaczy to jednak, że nasze wnętrza będą wyglądać podobnie. Oszczędność w cenie. Jeśli miałbym wskazać, jaka tendencja będzie dominowała we wzornictwie płytek ceramicznych w obecnym sezonie, to bez wątpienia będzie nią minimalizm. I dotyczy to w równym stopniu wszystkich wnętrz mieszkalnych – od holu, kuchni, łazienki po sypialnie i salony. O ile dotychczas tylko niektórzy producenci decydowali się na takie płytki, to dziś jest ich już większość. Minimalizm w komponowaniu płytek ceramicznych to przede wszystkim rezygnacja z licznych i eksponowanych dekoracji. Zamiast tego mamy ogromne jednolite płaszczyzny naturalnych kolorów: beży, brązów, szarości. Tę wielkość pozwalają osiągnąć naprawdę duże formaty płytek: 30×60 czy 40×60 cm. Do tego kontrastowo zestawione barek na alkohol w zupełnie małych wymiarach: 10×10 czy 5×5 cm (lub mozaiki) albo niewiarygodnie wąskie prostokąty: 2×60 czy 3×60 cm. Te wielkie i te małe płytki mogą istnieć obok siebie w jednakowych lub zgoła odmiennych tonacjach kolorystycznych, w obu przypadkach tworząc rodzaj wzoru na ścianie lub podłodze. Istotną rolę odgrywa też samo skomponowanie płaszczyzny płytek; coraz chętniej są układane – nie jak jeszcze niedawno w pionowe pasy – ale w poziomie, co przypomina ceglany wzór na ścianie. To oczywiście propozycje do kuchni nowoczesnych, typu laboratorium, w których przenikają się wzajemnie stal, szkło i kamień. Zamiłowanie do minimalizmu było zauważalne już w ubiegłym roku. Różnica polega jednak na ilości kolekcji proponowanych w tym duchu oraz coraz częstszym pojawianiu się ornamentu w postaci ozdobnych płytek. Ale jak to w minimalizmie, są one traktowane z należytą ostrożnością   i   powściągliwością. Najczęściej przybierają postać prostych listew lub insertów z rozmaitych materiałów: drewna egzotycznego, szkła, metali szlachetnych lub ceramiki w mocnych barwach. Eksplozja witalności i psychoterapia. Podobnie jak w modzie, choć w mniejszej skali i wciąż nieśmiało, powracają dekoracje graficzne i kolorystyka inspirowana wzornictwem z lat 60. i 70. Mamy więc barwy soczyste i mocne: zielenie, fiolety, czerwienie i pomarańcze albo pastelowe, jakby zgaszone, ale jednak ożywiające powierzchnie: błękit, róż, żółć.
Dekoracje graficzne mogą być rysunkiem powstałym poprzez różnicę faktur na gładkiej powierzchni płytki, co buduje wrażenie subtelności wzoru. Ale inspiracją są także tradycyjne wzory: kwiaty, czy z myślą o kuchni – owoce lub warzywa. Są to także rysunki abstrakcyjne: geometryczne.

*imię

*e-mail

strona www

zostaw komentarz


*