Szezlong obok wanny

Odrobina tradycji, szczypta awangardy, do woli fantazji i duża powierzchnia – to recepta na komfortowy salon kąpielowy. Gdy owalna wanna na rzeźbionych nóżkach kusi aromatyczną kąpielą, a wygodny szezlong chwilą na marzenia i kontemplację krajobrazu za oknem, trudno im się oprzeć.

Wysmakowana aranżacja salonu kąpielowego przypomina teatralną scenografię buduaru, gdzie retro splata się z awangardowymi elementami. To nie przypadek, bo wnętrze zostało zaprojektowane przez scenografa. W stylizacji wykorzystano stare przedmioty, zgromadzone przez właścicieli, które po odnowieniu zyskały nowy wymiar. Oś kompozycji wyznaczyła mozaika w kształcie koła, usytuowana centralnie na posadzce, oraz zawieszony nad nią efektowny kryształowy żyrandol. Rozchodzące się koliście wyłom wprowadza nieregularna płaszczyzna z łamanych płytek. W zwariowanym rysunku antracytowe i jasnoszare plamy rozlewają się po ścianach i podłodze wokół sedesu oraz kabiny prysznicowej. Ściany ponad nimi mają ciemny czerwonopomarańczowy kolor. Ich postarzana powierzchnia to efekt zastosowania dekoracyjnej techniki malowania. Tą intensywną, odważną kolorystykę złamały i wprowadziły intrygujący kontrast szarości na płytkach ceramicznych oraz biel urządzeń sanitarnych i sztukaterii w kształcie monogramu przy suficie. W funkcje salonu kąpielowego wpisany jest relaks i odpoczynek; tutaj spędza się mnóstwo czasu, często we dwoje, bez pośpiechu i niekoniecznie w wannie. Zwykle jest wnętrzem sytuowanym przy małżeńskiej sypialni, niedostępnym dla gości. Meble wypoczynkowe: fotele, łóżka relaksacyjne, sofy to jego nieodzowny element. W prezentowanym salonie do relaksu zaprasza ich pierwowzór – szezlong. Umieszczony w wykuszu zalanym promieniami słońca, pozwala na kontemplowanie krajobrazu za oknem, zagłębienie się w lekturze czy asystowanie przy kąpieli drugiej osoby. Specjalnie zaprojektowana do tego wnętrza toaletka została wykonana ze starej maszyny do szycia „Singer”. Do jej żeliwnego stelaża przykrytego blatem z grubego szkła dorobiono lustro z ażurowymi, zamykanymi “okiennicami”. Ich secesyjny wzór, przefiltrowany przez naturalne światło, przyciąga wzrok, a toaletka staje się rodzajem rzeźby zdradzającej artystyczne zamiłowania właścicielki. Do wykwintnej barokowej formy szezlonga nawiązuje owalna wanna na rzeźbionych nóżkach i z malowniczo wygiętymi krawędziami, wysunięta do środka salonu. Wykonana z emaliowanego żeliwa, przystosowana jest do kąpieli w towarzystwie. Uzupełnia ją monumentalna, zamontowana w podłodze bateria stylizowana na przełom XIX i XX wieku – z dwoma kurkami i okrągłą główką prysznica. Wannie towarzyszą proste, łatwe do przestawienia meble. Na krześle z rattanowym siedziskiem można położyć ręcznik kąpielowy albo usiąść podczas wykonywania zabiegów pielęgnacyjnych. Blat szafeczki na kółkach jest wygodną powierzchnią odstawczą na kosmetyki kąpielowe – wystarczy przesunąć ją na czas kąpieli bliżej wanny.

Zawieszone nad wanną podłużne lustro w stylowych, złoconych ramach podkreśla salonowy charakter łazienki. W takim towarzystwie wanna staje się miejscem kąpieli dla przyjemności, a nie z potrzeby utrzymania higieny. Naprzeciwko umieszczono drugie zwierciadło, także w złoconych ramach. Wieńczy ono umywalkę retro wyposażoną w sztorcową baterię z długą, łagodnie wygiętą wylewką i dwoma kurkami. Z konwencji spokojnego retro wyłamuje się strefa kabiny prysznicowej oraz sedesu, wyznaczona przez ostatnią linię koła z płytek.

Toaletka to stara maszyna do szycia “Singer”. Do jej żeliwnego stelaża dorobiono blat z grubego szkła oraz lustro z ażurowymi “okiennicami” po bokach.

Skrzydło drzwi kabiny prysznicowej jest przymocowane do masywnej kolumny, wspartej o sufit i posadzkę. W obrysie brodzika znajduje się wnęka ze szklanymi półkami na kosmetyki i drążkiem na ręcznik.

Sedes ustawiono we wnęce przy wejściu. Jest to model z tej samej linii retro co umywalka. Mozaika chroni ścianę w miejscach narażonych na zabrudzenie, wyżej świeżo nałożony tynk pomalowano czerwonopomarańczową farbą.